Ostatnio mam wrażenie, że ciągle jestem w drodze, nawet jeśli fizycznie się nie przemieszczam. W drodze do skończenia studiów, w drodze do z...

W drodze

Ostatnio mam wrażenie, że ciągle jestem w drodze, nawet jeśli fizycznie się nie przemieszczam. W drodze do skończenia studiów, w drodze do znalezienia pracy, w drodze do wymarzonej sylwetki, w drodze do osiągnięcia czegokolwiek... Każdą wolną chwilę poświęcam na rozbudowywaniu mojego graficznego portfolio i poszukiwaniu pracy w zawodzie grafika... nie jest łatwo, ale nikt nie powiedział, że będzie. Blog i fotografia zeszły na dalszy plan, a jedyną rzeczą jaką robię, kiedy nie siedzę przy komputerze jest podziwianie Kielc i okolic z pozycji siodełka rowerowego :). Mam nadzieję w niedługim czasie zrealizować kilka nie dających mi spać po nocach zdjęć i wprowadzić na blogu powiew świeżości, a na razie zostawiam was ze zdjęciami z moich rowerowych wypraw :)









9 komentarzy:

  1. Gdzie są zrobione dwie ostatnie fotki? Piękne rejony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedostatnie zdjęcie to mostek na wzburzoną po opadach Lubrzanką nieopodal Cedzyny, a ostatnie to most nad Czarną Nidą w Marzyszu Drugim :)

      Usuń
  2. Podobno droga do osiągnięcia celu jest lepsza niż sam cel ;)
    fajne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. CZasem trzeba nabrać dystansu żeby wrócić z impetem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życiowa prawda- człowiek jest zawsze w drodze, ciągle do czegoś dąży...
    Ale ta droga jest a wile lepsza niż sam cel daje nam adrenalinę, mobilizację i chęć.
    Dzięki takiej drodze nasze życie jest barwne :)
    Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń